19 października 2014 - Huzar

Punkta do medytacji ewangelii z 30 Niedzieli zwykłej roku A [Mt 22: 34-40].

Komentarz wprowadzający (nie jest częścią medytacji, można przeczytać go wcześniej).

U św. Mateusza pytanie o przykazanie miłości pada w nieco innym kontekście niż u św. Marka i niesie ze sobą trochę inną treść. U św. Marka faryzeusz, który zadał to pytanie przyznaje rację Jezusowi a i Jezus chwali go [por. Mk 12: 28 – 34] i tak kończy się cała rozprawy z uczonymi, która miała miejsce w Świątyni jerozolimskiej. U św. Mateusza pytanie o największe przykazanie zadane jest w sposób podstępny („jeden z nich, uczony w Prawie, zapytał wystawiając Go na próbę” – Mt 22: 35), Jezusowa odpowiedź nie znajduje aprobaty faryzeuszów a po tym wątku Jezus gromi wobec tłumów postawę faryzeuszów w najostrzejszych słowach (por. Mt 23 – cały rozdział). Nie ma tutaj więc uwypuklonego wątku, który uwydatnia jedność Pisma i nauczania Jezusa w kwestii najważniejszego przykazania, natomiast bardziej widoczne staje się to, że moralność oparta rygorystycznej na wierności przepisom Prawa może łatwo tracić z pola widzenia wartość, która stanowi fundament Prawa. Dlatego też w tej medytacji warto będzie skupić się na samej miłości Boga i bliźniego.

 

Słowa Ewangelii według św. Mateusza [Mt 22, 34-40]

Gdy faryzeusze dowiedzieli się, że Jezus zamknął usta saduceuszom, zebrali się razem, a jeden z nich, uczony w Prawie, zapytał wystawiając Go na próbę: “Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?” On mu odpowiedział: “«Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem». To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: «Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego». Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy”.

 

Przygotowanie:

Modlitwa przygotowawcza: „Panie spraw, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty ku Twojej służbie i chwale.” Pozostań chwilę uświadamiając sobie, co znaczą słowa tej modlitwy.

Wprowadzenie1: Przypomnij sobie chwile, kiedy widziałeś ludzi kochających Boga i kochających innych ludzi. Przypomnij sobie ludzi, w których postawie, słowach, działaniach widziałeś prawdziwą miłość.

Wprowadzenie 2: „Prosić o to, czego pragnę”. Tu możesz prosić o rozumienie czym jest miłość, pragnienie miłości Boga i innych ludzi oraz o życie coraz bardziej motywowane miłością.

Punkta do medytacji:

1.     „Które przykazanie jest największe?”

Aby lepiej pojąć odpowiedź Jezusa, jej znaczenie i wartość, warto wczuć się w sytuację Żydów, którzy nie mają jeszcze tak jasnej, gotowej odpowiedzi jak my. Powszechna znajomość słów Jezusa wśród chrześcijan niesie też ze sobą pewne niebezpieczeństwo – możemy podchodzić do niej w sposób zupełnie bezmyślny.

Stary Testament nie formułuje w sposób jednoznaczny, które przykazanie jest największe. Odpowiedzi jest wiele. Ktoś powie o wierności Bogu, kto inny o miłosierdziu, dla kogoś na pierwszym miejscu może być Prawo i sprawiedliwość, ktoś inny powie, że liczy się prawda, którą jest poznanie Mądrości Bożej. Każdy po części może mieć rację, ale każdego też można skrytykować (na to mają nadzieję wypytujący Jezusa faryzeusze). Dodatkowo, odpowiedź nie musi jednak nieść ze sobą głębszego zrozumienia słów… Generalnie, przeciętny Żyd mógł mieć tu sporo niejasności.

My, chrześcijanie kiedy zaczynamy zastanawiać się nad miłością głębiej też powinniśmy spostrzec, że wcale nie wszystko jest dla nas jasne; że nie rozumiemy nieraz głębi słów, które znamy na pamięć. Odkrywanie tajemnicy miłości, bycie wciąganym przez tę tajemnicę wymaga wręcz dostrzeżenia, że nie wszystko, w co do tej pory wierzyliśmy jest dla nas takie oczywiste.

Postaraj się zatem, bez formułowania żadnych, ani pozytywnych ani negatywnych ocen, zastanowić się, jakie zasady życiowe składają się na Twój własny kodeks postępowania, na zasady oceny działań innych i swoich własnych. Oczywiście, wartości nie muszą i nie powinny wykluczać się, ale warto pytać, które zasady, niezależnie od tego, czy jesteś im wierny czy wyznajesz je tylko teoretycznie, są według Ciebie najważniejsze? Oto kilka propozycji: pobożność, przyjaźń z Jezusem, wierność Kościołowi, lojalność wobec rodziny, wypełnianie zobowiązań w pracy lub na studiach, honor, wierność przyjaciołom, prawda, zabezpieczenie materialne, rozwój i realizacja pragnień zawodowych, założenie rodziny, pokój, siła i panowanie nad sytuacją, przygody i ekscytujące przeżycia, przedsiębiorczość, bycie pomocnym dla innych, podziw i szacunek, bycie kochanym, ojczyzna, uczciwość, sprawiedliwość, wiele innych… Jakie wartości i zasady liczyły się dotąd w Twoim życiu? Jakie chciałbyś, żeby liczyły się bardziej? Jakie zasady i wartości powinny zająć w Twojej hierarchii niższą pozycję, niż mają do tej pory?

2.     „Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy”

Dlaczego Jezus mówi właśnie o miłości? Dlaczego zapytany wprost na samym szczycie nie stawia na przykład wierności Prawu Bożemu? Jak Jezus rozumie miłość?

Jak Ty rozumiesz miłość? Jak wyobrażasz sobie „kochanie Boga”? Jak to by było, gdybyś w pełni, jak Jezus „kochał bliźniego”?

3.     „Kochaj”

Często wyobrażamy sobie miłość jako coś, co nam się przydarza, kiedy spotkamy odpowiedni obiekt. Szczególna łaska Boga, piękne małe dziecko, bardzo wartościowy człowiek, osoba wyjątkowo cierpiąca, ktoś, kto nam szczególnie okaże swoją miłość albo poruszy nas do miłości w inny sposób… To, co my, jak nam się wydaje, sami możemy zrobić może być dobre, możemy być pożyteczni, życzliwi, uprzejmi, ze swojej strony możemy być wierni, lojalni, poświęcać się, odpłacać dobrem za zło… Ale wszystko to, co dobrego możemy zrobić ze swojej strony dla Boga lub drugiego człowieka jeszcze nie musi być miłością. Może być po prostu wiernościom pewnym zasadom. Miłość wydaje się połączeniem dwóch rzeczy. Po pierwsze jest to poczucie, które nas ogarnia i sprawia, że widzimy i doceniamy czyjąś wartość, że ktoś lub coś podoba sie nam, wzbudza w nas podziw, wzrusza itd. Po drugie, to coś, co postrzegamy jako naszą własną aktywność, kiedy chcemy działać dla tego kogo (i co) kochamy (nawet, jeżeli wierzymy, że ta aktywność jest darem Boga, bo „sami z siebie nic nie możemy uczynić”, to doświadczamy jej jako zależnej także od naszej decyzji i wysiłku). Na to drugie mamy wpływ, to dosyć jasne. A na pierwsze?

Jeżeli Jezus mówi „kochaj”, jeżeli jest to przykazanie i to najważniejsze, co możesz zrobić, aby kochać bardziej? Czy możesz podejmować jakieś decyzje lub działania, żeby dostrzegać, doceniać rzeczywistą, wielką wartość ludzi i spraw? Czy pytałeś kiedyś na poważnie Boga o to, jak możesz współpracować z Jego łaską, aby wychować swoje serce do miłości? Czy po cichu zakładasz, nie masz na to wpływu, że za wypełnienie przykazania miłości Boga i bliźniego tak naprawdę odpowiedzialny jest Bóg, który da Ci lub nie da łaskę kochania?

 

Na koniec daj swoją odpowiedź Jezusowi na słowa, które dzisiaj skierował do Ciebie. Zakończ odmawiając np. „Ojcze nasz”.

Punkta

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *