24 lutego 2019 - Huzar

8 Niedziela Zwykła C [Łk 6, 39 – 45]

Komentarz (nie jest częścią medytacji, możesz przeczytać go wcześniej lub przejść od razu do podanego dalej fragmentu Ewangelii i punktów)

Poniższy fragment Ewangelii wg św. Łukasza to nie jakaś jedna sytuacja czy jedna mowa, ale właściwie cztery myśli, z których każda mogłaby być rozważana osobno. Można jednak dostrzec w ich zestawieniu pewną logikę. Wszystkie dotyczą relacji między wewnętrzną świadomością człowieka a jego działaniami lub mową – owocami ttej świadomości. Razem z ostatnią, piątą myślą o budowaniu na dobrym fundamencie mysli te zamykają zbiór mów, który jest Łukaszową wersją tego, co w odniesieniu do Ewangelii wg św. Mateusza nazywane jest “Kazaniem na Górze”.

Każda z tych myśli wyraża podobną prawdę lub podobną przestrogę: człowiek ma tendencję do dbania o to, co widoczne na zewnątrz, o to co może zauważyć inny i na podstawie czego osoba obok może podziwiać go, zachować obojętność lub pogardzać nim. To może prowadzć do obłudy – chcąc być dla innych podziwianym przewodnikiem, nauczycielem czy lekarzem człowiek może dbać o sprawianie dobrego wrażenia tak bardzo aż zupełnie zagubi swoją tożsamość nawet nie widząc tego, że w obfitości tego, co mówi lub czyni nie ma już prawdziwego dobra. Zatem, rzeczywiście, podsumowaniem dla całego tego fragmetu są słowa: “z obfitości serca mówią usta” i choć nie jest to żadne przykazanie, z całej poniższej mowy Jezusa nietrudno jest jest wydobyć zasadniczą wskazówkę…

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Jezus opowiedział uczniom przypowieść:

«Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj?

Uczeń nie przewyższa nauczyciela. Lecz każdy, dopiero w pełni wykształcony, będzie jak jego nauczyciel.

Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a nie dostrzegasz belki we własnym oku? Jak możesz mówić swemu bratu: „Bracie, pozwól, że usunę drzazgę, która jest w twoim oku”, podczas gdy sam belki w swoim oku nie widzisz? Obłudniku, usuń najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka brata swego.

Nie ma drzewa dobrego, które by wydawało zły owoc, ani też drzewa złego, które by dobry owoc wydawało. Po własnym owocu bowiem poznaje się każde drzewo; nie zrywa się fig z ciernia, ani z krzaka jeżyny nie zbiera się winogron. Dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobro, a zły człowiek ze złego skarbca wydobywa zło. Bo z obfitości serca mówią jego usta».

Przygotowanie:

Modlitwa przygotowawcza: „Panie spraw, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty ku Twojej służbie i chwale.”

Wprowadzenie 1: Wyobraź sobie uczniów słuchających tej mowy Jezusa. Najpierw wyobraź sobie całą scenę – porę dnia, otoczenie, dalej, postaraj się w wyobraźni widzieć twarze uczniów, kiedy Jezus wypowiada poszczególne zdania. Przyglądaj się im słuchając Jego słów.

Wprowadzenie 2: „Prosić o to, czego pragnę”. Tu możesz prosić opragnienie porzucenia wszelkich pozorów i o umiejętność dbania o “skarbiec swego serca”.

Punkta

1. Przewodnicy

Niewidomy wie, że jest niewidomy. Nie widzi drogi przed sobą. A jednak często doradza tak, jakby był jej pewny. Kiedy już raz zacznie wskazywać “właściwą” drogę, boi się przyznać do tego, że tak naprawdę nie wie, którędy iść. Sam siebie zaczyna przekonywać co do własnej słuszności.

Nasz świat jest pełny ludzi, którzy odważnie wyrażają swoje zdanie, radzą, krytykują, wiedzą… Z czasem zyskując ludzi, którzy liczą się z ich zdaniem nabierają pewności siebie.

Czy widzisz to wokół siebie? Czy umiesz dostrzec tę tendencję w sobie? Co może tobie i innym pomóc w ucziwej akceptacji twojej niewiedzy i niepewności?

2. Nauczyciele

Nauczyciel to rola, którą komuś przypisało społeczeństwo. Podobnie jak rola ucznia. Zwykle po jakims czasie ludzie zaczynają myśleć w sposób, który jest przypisany do ich ról. Uczeń jest być może niepewny swojej wiedzy, boi się, że zostanie oceniony przez nauczyciela. Nauczyciel nabiera wobec uczniów pewności, coraz mniej czuje się jednym z tych, którzy są po drugiej stronie klasy. Nauczyciel wobec np wizytatorki z kuratorium sam czuje się jak uczeń. Uczeń starszej klasy może z góry, jak surowy nauczyciel patrzeć na młodszego ucznia…

Jak role społeczne, miejsce w hierarchii społeczności, w której obecnie jesteś wpływa na ciebie?

3. Lekarze

Chory ma problem. Chorym trzeba się zająć. Czasem bardziej czule, czasem bardziej stanowczo. Nie ma czasu, żeby zajmować się sobą…

Jak możesz/powinieneś zająć się sobą?

4. Skarbiec serca

W rozważnych w tej medytacji zdaniach Jezusa pojawiają się wyobrażenia sytuacji, w których obecny jest jakiś fałsz. W ostatniej z tych wypowiedzi najwyraźniej mowa jest o fałszywej nadziei na to, że człowiek może mieć jakieś dobre owoce, jakieś korzyści bez rzeczywistego zadbania o własne serce.

Co to właściwie znaczy dla ciebie “dobry skarbiec serca” czy “obfitość serca”?

Na koniec powiedz Bogu, co w tej medytacji było dla Ciebie najistotniejsze. Zakończ modlitwą “Ojcze nasz”.

 

Punkta

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *