2 lutego 2020 - Huzar

Podobni. Punkta na niedzielę 2 lutego 2020

Święto ofiarowania Pańskiego (Hbr 2, 14-18)

Komentarz (nie jest częścią medytacji, możesz przeczytać go wcześniej lub przejść od razu do fragmentu ewangelii i punktów)

Święto Ofiarowania Pańskiego obchodzone w dzisiejszą niedzielę jest trudne do zrozumienia z punktu widzenia przeciętnego katolika. Nielogiczne mogą si wydawać przede wszystkim dwa elementy obrzędu, który Żydzi odprawiali tradycyjnie czterdziestego dnia po narodzinach pierworodnego. Po pierwsze, jest to obrzęd symbolicznego oczyszczenia po porodzie a Maryja wie, że rodząc Syna Bożego nie zaciągnęła na siebie żadnego rodzaju nieczystości. Po drugie, oddawanie Bogu, czy powierzania Mu kogoś, kto należy do Boga w najgłębszy sposób, bardziej niż ktokolwiek z ludzi może wydawać się pustym, powierzchownym gestem, o którym Maryja i Józef wiedzą, że nie jest nikomu do niczego potrzebny, ale wykonują go “bo tak wypada”. Po co te gesty, jeżeli Jezus jest kimś przewyższającym to, do czego mają one prowadzić?

Patrzymy na Jezusa często właśnie tak, jakby podczas Swojego ziemskiego życia tak naprawdę nie był jednym z nas. Jakby należał do kategorii superbohaterów – jakby wiedział wszystko, miał od dziecka niczym nieograniczoną moc, jakby w ogóle nie musiał wierzyć ani ufać Ojcu, bo po prostu wszystko dla Niego było jasne i łatwe. Jakby kuszenie na pustyni nie było prawdziwym kuszeniem, bo Jezus przecież nie mógł ani przez chwilę mieć wątpliwości czy zawahać się. Jakby modlitwa w Ogrójcu była tylko na pokaz, bo Jezus przecież nie mógł mieć żadnych pragnień, które nie byłyby zgodne z wolą Boga. Jakby nawet krzyż i śmierć była dla Niego czymś w rodzaju operacji, która była być może bolesna, ale miała stu procentową szansę powodzenia, więc nie była aż taka straszna. Zresztą, czy wśród mocy superbohatera nie mogło być też zdolności do wyłączania uczucia bólu?

Jezus, w którym ludzka natura jest całkowicie przesłonięta przez Bożą wszechmoc i wszechwiedzę nie jest tym, którego przedstawiają Ewangelie. Także List do Hebrajczyków, który przedstawiając Jezusa jako Arcykapłana mocno akcentuje, że „stał się on jednym z nas, we wszystkim do nas podobny, z wyjątkiem grzechu” (por. Hbr 4,15). Czy możliwe, żeby Jezus miał w sercu wątpliwości co tego, że jest Mesjaszem? Czy mogło być tak, że uzdrawiając nie wiedział tak do końca, ale musiał wierzyć, że Bóg przywróci zdrowie danej osobie? Czy możliwe jest, że odczuwał pragnienie czegoś, choć wiedział, że nie jet to zgodne z Boża wolą? Czy walczył z pokusą grzechu tak jakby rzeczywiści mógł zgrzeszyć? Czy możliwe, że mierzył się ze zwątpieniem i dylematami jak każdy z nas? Że pokusa była naprawdę pokusą, strach strachem a niepewność niepewnością? I że Józef z Maryją jak wszyscy inni małżonkowie ofiarowywali Bogu swojego pierworodnego syna nie wiedząc i nie rozumiejąc jeszcze kim On jest ani co ma się wydarzyć? Czy rzeczywiście “był do nas podobny we wszystkim oprócz grzechu?”, oprócz tego, że za każdym razem odpowiedział Bogu “tak”?

Czytanie z Listu do Hebrajczyków

Ponieważ dzieci uczestniczą we krwi i ciele, dlatego i Jezus także bez żadnej różnicy stał się ich uczestnikiem, aby przez śmierć pokonać tego, który dzierżył władzę nad śmiercią, to jest diabła, i aby uwolnić tych wszystkich, którzy przez całe życie przez bojaźń śmierci podlegli byli niewoli.

Zaiste bowiem nie aniołów przygarnia, ale przygarnia potomstwo Abrahamowe. Dlatego musiał się upodobnić pod każdym względem do braci, aby stał się miłosiernym i wiernym arcykapłanem wobec Boga dla przebłagania za grzechy ludu.

W czym bowiem sam cierpiał będąc doświadczany, w tym może przyjść z pomocą tym, którzy są poddani próbom. (Hbr 2, 14-18)

Przygotowanie:

Modlitwa przygotowawcza: „Panie spraw, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty ku Twojej służbie i chwale.”  Postaraj się przez chwilę trwać w pragnieniu jedności z Bogiem we wszystkim czym żyjesz i co robisz.

Wprowadzenie 1: Wyobraź sobie Jezusa w chwili trudności, walki wewnętrznej, poczucia zniechęcenia, samotności. “Jezusa frasobliwego”, jak Go przedstawiali dawni rzeźbiarze. Określ, jaki to jest moment Jego życia, jaka pora dnia, co i kto Go otacza. Postaraj się Mu przyjrzeć, spróbuj zrozumieć Jego walkę…

Wprowadzenie 2: „Prosić o to, czego pragnę”. Tu możesz prosić o poczucie jedności z Jezusem w Jego i twojej drodze.

Punkta

1.     „Dzieci uczestniczą we krwi i ciele”

Ciało i krew. Mogą kojarzyć się jednoznacznie z postaciami eucharystycznymi, ale w  świecie semickim oznaczały po prostu ludzkie życie. Osobę i jej historię. Historię, której sensu nie rozumie się patrząc przed siebie. Żadne dziecko, żaden młody ani dorosły człowiek nie jest w stanie wyobrazić sobie siebie za kilka czy kilkanaście lat. Zwykle dopiero w późnym wieku ludzie zaczynają powoli zrozumieć, czym jest nierozerwalnie związana z byciem “w ciele i krwi” “bojaźń śmierci”; jak wiele wątpliwości i lęków było tak naprawdę formą niewoli “przez bojaźń śmierci”.

“Ciało i krew” można odczuwać negatywnie jako bycie słabszym między silniejszymi, poczucie niepewności, niepanowanie nad gniewem i złością, brak siły i chęci, opierające się racjonalnemu myśleniu pożądanie, niechcianą chorobę, troskę o utrzymanie, konieczność ciężkiej pracy, poczucie samotności, kładący się na wszystkim cień śmierci. W “ciele i krwi” jest wiele piękna: smaki i zapachy, sukcesy, rozwój, nabieranie siły i pewności, uścisk ręki przyjaciela, pocałunek, radość dzieci, piękno świata…

Czym dla ciebie jest “uczestnictwo w ciele i krwi”? Jak rozumiesz podobieństwo do Jezusa w tym względzie?

2.     „Stał się miłosiernym i wiernym arcykapłanem wobec Boga dla przebłagania za grzechy ludu”

“Przebłaganie Boga” i “uwolnienie z niewoli”. Te dwa aspekty stosunku Jezusa do nas jako do grzeszników wybijają się w powyższym fragmencie Listu do Hebrajczyków. Żaden z nich nie jest związany z potępieniem.

Co do pierwszego, cały List do Hebrajczyków przesiąknięty jest świadomością, że nasze ofiary przebłagalne nie są potrzebne do udobruchania obrażonego Boga, ale ich celem powinno być to, aby “udoskonalić w sumieniu tego, który spełnia służbę Bożą” (por Hbr 9: 9). Uwolnienie z niewoli możemy rozumieć całkiem dosłownie.

Jak ty widzisz tę prawdę, że Jezus jest dla Ciebie, wobec twojej grzeszności i słabości “miłosiernym i wiernym arcykapłanem wobec Boga”?

3. “Może przyjść z pomocą tym, którzy są poddani próbom”

Sztuką jest w próbie zobaczyć nie nieszczęście, ale próbę, w pokusie nie okazję, ale pokusę, w błędzie nie totalną kompromitację, ale element treningu. Przed jakimi próbami stoisz obecnie? Co możesz powierzyć Jezusowi jako obszar prób, na którym potrzebujesz Jego pomocy?

Zakończ modlitwą, np. „Chwała Ojcu”

Punkta

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *